Światowe Spotkanie Rodzin | Dublin 2018
Światowe Spotkanie Rodzin | Dublin 2018

Dublin 2018 - Światowe Spotkanie Rodzin

Spotkania z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego w Zamku Dublińskim, z małżeństwami oraz parami narzeczonych w prokatedrze Najświętszej Maryi Panny, udział w Święcie Rodzin na stadionie Croke Park z udziałem 80 tys. osób, wizyta w sanktuarium maryjnym w Knock oraz Msza św. z udziałem ok. 130 tys. wiernych w Dublinie - złożyły się na dwudniową (25-26 sieprnia) wizytę Franciszka w Irlandii z okazji IX Światowego Spotkania Rodzin w Dublinie, które obyło się pod hasłem: Ewangelia rodziny: radość dla świata.

W sumie w IX Światowym Spotkaniu Rodzin wzięło udział ponad 37 tys. osób ze 116 państw, w tym 6,5 tys. poniżej 18. roku życia. Wśród nich była ponad 1000-osobowa delegacja z Polski z bp. Wiesławem Śmigielem - przewodniczącym Rady Episkopatu ds. Rodziny i ks. Przemysławem Drągiem - dyrektorem Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin.

Kolejne, X Światowe Spotkanie Rodzin odbędzie się w 2021 r. w Rzymie, w 5. rocznicę adhortacji apost. Amoris laetitia.

Ceremonia powitania

U stóp samolotu na międzynarodowym lotnisku w stolicy Irlandii papieża przywitał wicepremier irlandzkiego rządu Simon Coveney z żoną i trójką dzieci z kwiatami oraz rodzina biorąca udział w Światowym Spotkaniu Rodzin, która wręczyła Ojcu Świętemu ornat. Wśród witających byli m.in. kardynałowie i biskupi irlandzkiego episkopatu z abp. Diarmuidem Martinem - metropolitą Dublina.

Z lotniska papież odjechał do Áras an Uachtaráin - rezydencji prezydenta Irlandii. "Z wdzięcznością za zgotowane mi serdeczne powitanie, zapewniam Pana i naród irlandzki o moich modlitwach, aby wszechmocny Bóg was prowadził i chronił" - napisał Franciszek w Księdze Honorowej. Na dziedzińcu rezydencji papieża powitał prezydent Michaael D. Higgins z małżonką. Odegrano hymny Watykanu i Irlandii. Papież i prezydent przedstawili delegacje. Potem obaj mężowie stanu udali się na 15-minutową prywatną rozmowę, po której spotkał się jeszcze z sześcioosobową rodziną muzułmańskich migrantów oraz z rodziną irlandzką, która migrantów przyjmuje.

Na zakończenie Franciszek zasadził drzewo w ogrodzie rezydencji. Także Jan Paweł II zasadził w tym miejscu dąb podczas swojej wizyty w 1979 r. Po kurtuazyjnej wizycie u prezydenta papież odjechał do Zamku Dublińskiego na spotkanie z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego.

Spotkanie z władzami

Papieża wchodzącego do Sali św. Patryka powitało na stojąco i brawami pond 250 zgromadzonych. Zwracając się do Ojca Świętego premier Irlandii Leo Varadkar przypomniał, że Jorge Bergoglio był w Irlandii 1980 r., kilka miesięcy po historycznej wizycie w tym kraju św. Jana Pawła II. Zaznaczył, że w sali zamku w Dublinie obecni są też przedstawiciele władz Irlandii Północnej oraz Wielkiej Brytanii, obok katolików, wyznawcy innych Kościołów, religii oraz niewierzący. Wyraził uznanie dla zaangażowania Franciszka na rzecz ochrony środowiska naturalnego człowieka oraz ubogich.

Szef irlandzkiego rządu podkreślił udział katolików w walce o niepodległość Irlandii a także chrześcijańskie tradycje tego kraju, wkład Kościoła w dzieła misyjne, edukacyjne, charytatywne czy opiekę zdrowotną. Wskazał na konieczność zaradzenia problemem związanym z nadużyciami seksualnymi duchownych. Prosił o wysłuchanie ofiar i wskazał, że "uchybienia zarówno Kościoła, państwa jak i całego społeczeństwa" pozostawiły po sobie "spuściznę bólu i cierpienia".

Franciszek podziękował władzom Irlandii za zaproszenie do tego kraju i wyraził radość z obecności delegacji z Irlandii Północnej. Przypomniał, że głównym motywem jego wizyty jest udział w Światowym Spotkaniu Rodzin. Zaznaczył, że wiele z nich napotyka dziś na trudności i zaapelował o promowanie i ochronę dobra rodziny. W obliczu napięć i konfliktów przeżywanych we współczesnym świecie podkreślił potrzebę odzyskania poczucia bycia prawdziwą rodziną narodów, budowania pokoju, pojednania oraz bycia stróżami jedni drugich. Nawiązał też do sytuacji w Irlandii Północnej i zachęcił do kontynuowania procesu pokojowego.

Papież odniósł się również do "poważnego zgorszenia" spowodowanego w Irlandii przez wykorzystywanie małoletnich ze strony członków Kościoła. "Nieskuteczność władz kościelnych - biskupów, przełożonych zakonnych, kapłanów i innych - w odpowiednim zareagowaniu na te odrażające przestępstwa słusznie wzbudziła oburzenie i jest nadal przyczyną cierpienia oraz wstydu dla wspólnoty katolickiej. Podzielam te uczucia" - zapewnił Franciszek. Zarazem wskazał na wysiłki władz kościelnych, aby zaradzić błędom z przeszłości oraz przyjąć rygorystyczne normy, mające na celu zapewnienie, aby się one nie powtórzyły. Przypomniał, że w niedawnym w "Liście do ludu Bożego" podkreślił konieczność zaangażowania na rzecz wyeliminowania tej plagi w Kościele, niezależnie od kosztów moralnych i cierpień.

Franciszek przypomniał o bogatej tradycji chrześcijańskiej Irlandii. Zaznaczył, że orędzie chrześcijańskie ukształtowało język, myśl i kulturę mieszkańców tego kraju. "Modlę się, aby Irlandia, wysłuchując się w polifonię współczesnej debaty polityczno-społecznej, nie zapomniała żywych melodii orędzia chrześcijańskiego, które wspierały ją w przeszłości i mogły to nadal czynić w przyszłości" - zapewnił papież przedstawicieli władz Irlandii.

Przed spotkaniem papież odbył z premierem 10-minutową rozmowę bez obecności mediów. Wcześniej wpisał się Księgi Gości w Zamku Dublińskim: "Niech Bóg Wszechmocny błogosławi Irlandczyków i obdarzy ich darami pokoju i radości". Jak się zauważa, Varadkar odegrał kluczową rolę w cywilizacyjnych przemianach kraju ostatnich lat. Jest zdeklarowanym homoseksualistą.

Spotkanie z małżeństwami

W katedrze Franciszka powitało młode małżeństwo wręczając mu bukiecik kwiatów. Potem w Kaplicy Najświętszego Sakramentu, w której od 2011 r. stoi świeca poświęcona ofiarom nadużyć, papież modlił się w milczeniu za ofiary pedofilii.

Witając Ojca Świętego, arcybiskup Dublina Diarmuid Martin przedstawił zebranych w prokatedrze Najświętszej Maryi Panny około 400 małżonków i narzeczonych. W dużej części improwizowanym przemówieniu Franciszek odniósł się do świadectw złożonych przez małżonków. Franciszek mówił młodym parom i tym z kilkudziesięcioletnim stażem: "Małżeństwo, w którym nie ma kłótni, jest trochę nudne". Zebrani śmiechem reagowali na jego słowa. "Niech latają talerze, ale sekret polega na tym, aby godzić się na koniec dnia, a do tego wystarczy czułość" - podkreślił, radząc by robić to szybko, bo następnego dnia trwa już "zimna wojna" z powodu wzajemnej urazy.

Przypominał też o roli starszych w rodzinach i potrzebie ich słuchania. "Oni - wybaczcie mi to słowo - staruszkowie, mają mądrość, nawet teściowe! Natomiast dzieci i młodzież powinni słuchać mądrości i rozmawiać z nimi, żeby mogli iść naprzód, bo oni to korzenie. A wy czerpiecie z korzeni, by iść naprzód" - zachęcał Franciszek.

Wspomniał, że kiedy miał pięć lat widział, jak jego ojciec, który wrócił zmęczony z pracy, pocałował jego mamę. "Nigdy tego nie zapomnę! Jakie to piękne! Zmęczony pracą, ale miał siłę, by wyrazić miłość do swojej żonie! Niech tak was widzą wasze dzieci, obejmujcie się. To bardzo piękne, bo w ten sposób uczą się tego dialektu miłości i wiary, w tym dialekcie miłości" - powiedział papież.

Przypomniał, że miłość jest marzeniem Boga dla każdego małżeństwa i dla całej rodziny ludzkiej. "Nie lękajcie się tego marzenia! Doceniajcie je i marzcie o nim wspólnie każdego dnia na nowo. W ten sposób będziecie mogli wspierać się nawzajem nadzieją, mocą i przebaczeniem w chwilach, kiedy droga staje się trudna i trudno ją dostrzec" - zachęcił Ojciec Święty.

Podkreślił, że pierwszym i najważniejszym miejscem, przez które może być przekazywana wiara jest dom. "W domu, który możemy nazwać domowym Kościołem", dzieci uczą się znaczenia wierności, uczciwości i poświęcenia. Widzą, jak mama i tata zachowują się między sobą, jak troszczą się o siebie nawzajem i o innych, jak miłują Boga i Kościół. W ten sposób dzieci mogą oddychać świeżym powietrzem Ewangelii i uczyć się rozumieć, osądzać i działać w sposób godny wiary, którą odziedziczyli" - przekonywał papież.

Zachęcił do szacunku dla słabych, bezbronnych i dla tych wszystkich, których uważa za "bezproduktywnych". "Świat mówi nam, abyśmy byli silni i niezależni, nie troszcząc się zbytnio o tych, którzy są samotni lub smutni, odrzuceni lub chorzy, jeszcze nie narodzeni lub umierający" - powiedział Franciszek i przypomniał, że kolejnym etapem jego dzisiejszego programu będzie spotkanie z rodzinami, które borykają się z poważnymi wyzwaniami i prawdziwymi trudnościami, ale którym ojcowie kapucyni okazują miłość i wsparcie. "Nasz świat potrzebuje rewolucji miłości! Niech ta rewolucja zacznie się od was i od waszych rodzin!" - zaapelował papież.

Franciszek zaznaczył, że nie może być rewolucji miłości bez rewolucji czułości. "Oby poprzez wasz przykład wasze dzieci były prowadzone do stawania się pokoleniem bardziej opiekuńczym, życzliwym i pełnym wiary, by odnowić Kościół i całe społeczeństwo irlandzkie" - zachęcił Ojciec Święty i dodał: "Niech wraz z papieżem rodziny całego Kościoła, reprezentowane dziś przez pary starsze i młode, dziękują Bogu za dar wiary i łaskę chrześcijańskiego małżeństwa. Z naszej strony postanawiamy wraz z Panem służyć nadejściu Jego królestwa świętości, sprawiedliwości i pokoju, z wiernością złożonym przez nas przyrzeczeniom i ze stałością w miłości!".

Przed spotkaniem w prokatedrze papież odwiedził grób Matta Talbota (1856-1925) w kościele Matki Bożej z Lourdes. Ten sługa Boży jest czczony w Irlandii jako patron ludzi uzależnionych od alkoholu. Sam wpadł w uzależnienie w wieku 12 lat, a w wieku 28 lat przeszedł przemianę duchową i wyszedł z nałogu. W 1947 r. rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny. W 1975 r., w 50. rocznicę śmierci Talbota, papież Paweł VI uznał heroiczność jego cnót.

Spotkanie z bezdomnymi

Po spotkaniu z katedrze Franciszek pojechał do ośrodka dla bezdomnych, prowadzonego przez kapucynów, gdzie spotkał się z bezdomnymi rodzinami. Jego założycielem jest 83-letni br. Kevin Crowley.

Franciszek przywitał się kolejno ze wszystkimi obecnymi, po czym "naszego brata papieża" powitał br. Kevin. Zaznaczył, że ten dom jest rodziną osób ubogich i usuniętych na margines w irlandzkim społeczeństwie. Został on otwarty w 1969 r., stawiając sobie za cel pomoc potrzebującym. Początkowo służył schronieniem i ciepłą strawą około 50 osobom dziennie. Obecnie wydaje 800 posiłków każdego dnia, a bezdomni mogą znaleźć tam pomoc lekarską, stomatologiczną, pielęgniarską, pedikiurzysty, pracownika pomocy społecznej, a nawet fryzjera.

W improwizowanym przemówieniu Franciszek powiedział, że kapucyni są znani jako "bracia ludzi". Mają łaskę kontemplowania ran Jezusa w ubogich, ale także w ludziach pełnych wad. - Kościół potrzebuje tego świadectwa - zaznaczył papież.

Odwołał się do słów br. Kevina o tym, że w ośrodku nie zadaje się pytań, tylko zaspokaja ludzkie potrzeby, a gdy trzeba - przebacza. Pochwalił kapucynów za to, że w tych, którzy do nich przychodzą widzą przychodzącego Jezusa, a także pomagają, nie odzierając z godności. Tymczasem niektórzy księża podczas spowiedzi drążą, zamiast nie zadawać zbyt wielu pytań i przebaczać. Powinni być jak ojciec z przypowieści Jezusa: gdy syn powrócił pełen grzechów i wad, ojciec nie usiadł w konfesjonale, by drążyć, co syn robił, tylko widząc jego skruchę - objął go i mu wybaczył. - Przebaczać, nie zadając cierpienia, to przesłanie dla wszystkich księży - stwierdził Franciszek.

Podopiecznych ośrodka zapewnił, że są częścią Kościoła i że Jezus jest z nimi. Zachęcił, by rozmawiali z kapucynami o swoich problemach i przyjmowali ich rady, bo radzą dobrze. - Gdyby was nie kochali, nie byłoby tego ośrodka - wskazał papież. Poprosił podopiecznych o modlitwę za Kościół, księży, biskupów i za niego. Udzielając błogosławieństwa, powiedział, że obejmuje ono także ich bliskich, jak również tych, których uważają za wrogów lub których nie lubią.

Spotkanie z ofiarami nadużyć duchownych

Po południu papież spotkał się w nuncjaturze apostolskiej w Dublinie z ośmioma osobami, które w dzieciństwie padły ofiarami nadużyć seksualnych ze strony duchownych. Według dwojga uczestników tej półtoragodzinnej rozmowy papież określił te czyny i ukrywanie ich przez Kościół słowem "gówno". W gronie tym były dwie kobiety, w tym Marie Collins, wykorzystana w dzieciństwie przez księdza, która później weszła w skład powołanej przez papieża komisji ds. zwalczania pedofilii, ale z której po kilku miesiącach odeszła na znak protestu wobec blokowania, według niej, przez Kurię Rzymską tego procesu. Wśród przyjętych przez papieża znaleźli się też dwaj księża: Patrick McCafferty i Joe McDonald. Włoski watykanista Andrea Tornielli, przedstawiając wyniki tego spotkania na podstawie komunikatu, podpisanego przez dwóch jego uczestników: Paula J. Redmonda i Clodagha Malone’a, zauważył, że było ono "serdeczne i uprzejme".

Spotkanie z jezuitami

Podobnie jak w czasie podróży apostolskich w innych krajach papież spotkał się w sobotę wieczorem w nuncjaturze w Dublinie z grupą 62 przedstawicieli Towarzystwa Jezusowego, w tym dwóch ze Stanów Zjednoczonych i Afryki - poinformował o. Antonio Spadaro, dyrektor jezuickiego czasopisma "La Civiltà Cattolica.

Święto Rodzin

"Jesteście nadzieją Kościoła i świata!" - powiedział papież Franciszek zgromadzonym na Święcie Rodzin na stadionie Croke Park w Dublinie. Witając papieża, prefekt Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia kard. Kevin Farrell przypomniał słowa Franciszka, że rodzina jest "marzeniem Boga dla ludzkości" i że zgromadzone tu pary małżeńskie mogą potwierdzić, iż pomimo codziennych trudów i kłopotów odważnie godzą się marzyć razem z Bogiem i wraz z Nim kształtować życie swoje i swoich dzieci. Pragną razem z papieżem "świadczyć o cennym darze wiernej obecności Jezusa w każdym małym Kościele domowym".

Po odmówieniu przez kard. Farrella modlitwy do Świętej Rodziny z Nazaretu: Jezusa, Maryi i św. Józefa, odbył się krótki występ taneczny i wokalny irlandzkich artystów.

Następnie wszyscy wysłuchali świadectw rodzin z: Indii, Kanady, Iraku, Irlandii i Burkina Faso. Przedstawiały się one, po czym zapraszały do obejrzenia na telebimach krótkiego filmu wideo, nagranego w ich domu. Świadectwa były przeplatane występami artystycznymi, m.in. włoski tenor Andrea Bocelli zaśpiewał "Ave Maria".

Odnosząc się do świadectw Franciszek podkreślił, że Kościół jest rodziną dzieci Bożych i zauważył, że temat obecnego IX Światowego Spotkania Rodzin - "Ewangelia rodziny, radość dla świata"- nawiązuje do jego adhortacji "Amoris laetitia". Zaznaczył, że Bóg chce, aby każda rodzina była reflektorem, który promieniuje radością swej miłości w świecie. Oznacza to ukazywanie jej w życiu codziennym i najprostszych wydarzeniach dnia. Zdaniem papieża oznacza to świętość w powszednim dniu.

Nawiązując do świadectwa rodziny z Burkina Faso w Afryce Franciszek podkreślił znaczenie małych gestów przebaczenia, jako fundamentu chrześcijańskiego życia rodzinnego. Z kolei odnosząc się do świadectwa rodziny z Indii Ojciec Święty podkreślił, że media społecznościowe nie muszą koniecznie stanowić problemu dla rodzin, ale mogą dopomóc zbudować "sieć" przyjaźni, solidarności i wzajemnego wsparcia. "Media społecznościowe mogą być pożyteczne, jeśli są używane umiarkowanie i roztropnie" - podkreślił Franciszek. Przestrzegł jednocześnie, że nie mogą się one stać zagrożeniem dla prawdziwej sieci relacji, zniewalając nas w rzeczywistości wirtualnej i odizolowując od autentycznych relacji.

Odpowiadając na świadectwo rodziny irlandzkiej z dziesięciorgiem dzieci Ojciec Święty wskazał, że miłość Chrystusa jest tym, co czyni możliwym małżeństwo i miłość małżeńską, naznaczoną wiernością, nierozerwalnością, jednością oraz otwartością na życie. Pozwała też ona otworzyć serce na osoby potrzebujące miłości, szczególnie samotnym, opuszczonym, słabym, często zepchniętym na dalszy plan przez kulturę odrzucenia.

Następnie w reakcji na świadectwo wielopokoleniowej rodziny kanadyjskiej Franciszek podkreślił, że "społeczeństwo, które nie docenia dziadków, jest społeczeństwem bez przyszłości. Kościołowi, który nie dba o przymierze między pokoleniami, zabraknie w końcu tego, co naprawdę ważne - miłości".

Na zakończenie Ojciec Święty powiedział: "Wy, rodziny, jesteście nadzieją Kościoła i świata! Bóg, Ojciec, Syn i Duch Święty stworzył ludzkość na swój obraz, aby miała ona udział w Jego miłości, aby była rodziną rodzin i cieszyła się pokojem, który tylko On może dać. Swoim świadectwem o Ewangelii możecie pomóc Bogu w zrealizowaniu Jego marzenia. Możecie pomóc w zbliżeniu wszystkich dzieci Bożych, aby wzrastały w jedności i nauczyły się, co znaczy dla całego świata żyć w pokoju, jak wielka rodzina".

Zapowiedział, że każdy z uczestników spotkania otrzyma egzemplarz jego adhortacji apostolskiej "Amoris laetitia" i zachęcił do wspólnego odmówienia oficjalnej modlitwy IX Światowego Spotkania Rodzin.

W sanktuarium w Knock

Narodowe sanktuarium maryjne w Knock koło Galway, nazywane "irlandzką Częstochową" i niedzielna modlitwa Anioł Pański, była pierwszym punktem programu drugiego, ostatniego dnia pobytu Franciszka w Irlandii. Papież przybył do Knock z pewnym opóźnieniem w stosunku do programu, a na miejscu, mimo chłodnej i dżdżystej pogody, czekało na niego kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Po objechaniu papamobilem wszystkich sektorów na rozległych błoniach przed kościołem wszedł do Kaplicy Objawienia, gdzie pomodlił się przez kilka chwil przed posągiem Matki Bożej, po czym pozostawił w darze dla sanktuarium duży złoty różaniec w ozdobnej szkatułce.

Na wstępie rozważań przed modlitwą Anioł Pański Franciszek wyznał, że w Kaplicy Objawienia zawierzył wstawiennictwu Matki Bożej wszystkie rodziny świata, a szczególnie rodziny irlandzkie. Powierzył Matce Bożej wszystkich cierpiących, a zwłaszcza ofiary nadużyć popełnionych przez członków Kościoła. "Nikt z nas nie może uwolnić się od wzruszenia z powodu losów osób małoletnich, które doznały wykorzystania, zostały okradzione z niewinności i opuszczone z bliznami bolesnych wspomnień. Ta otwarta rana rzuca nam wzywanie by być stanowczymi i zdecydowanymi w poszukiwaniu prawdy i sprawiedliwości. Błagam Pana o przebaczenie za te grzechy, za zgorszenie i zdradę dostrzegane przez wielu członków rodziny Bożej. Proszę naszą Matkę Najświętszą, by wyjednała uzdrowienie osobom, które zaznały nadużyć i umocniła wszystkich członków rodziny chrześcijańskiej w stanowczym postanowieniu, by nigdy nie pozwolić, aby takie sytuacje się zdarzały" - stwierdził Ojciec Święty.

Franciszek nawiązał także do sytuacji w pobliskiej Irlandii Północnej. "Z wdzięcznością za postępy ekumeniczne oraz znaczny wzrost przyjaźni i współpracy między wspólnotami chrześcijańskimi, modlę się, aby wszyscy uczniowie Chrystusa stale kontynuowali wysiłki na rzecz postępu procesu pokojowego i budowania harmonijnego i sprawiedliwego społeczeństwa dla dzieci dnia dzisiejszego" - powiedział papież.

Po odmówieniu modlitwy Anioł Pański Ojciec Święty skierował pozdrowienie do więźniów i podziękował szczególnie autorom skierowanego do niego listu.

Na zakończenie Franciszek udzielił wszystkim błogosławieństwa apostolskiego. Następnie gorąco żegnany przez zgromadzonych odjechał samochodem na miejscowe lotnisko, skąd odleciał samolotem do Dublina.

Msza kończąca IX Spotkanie Rodzin

Pomimo wietrznej pogody na Eucharystii było obecnych - według dziennika "Irish Independent" - 130 tys. wiernych (wobec 500 tys. spodziewanych), w tym prezydent Irlandii Michael Higgins. Przed rozpoczęciem liturgii papież długo przejeżdżał w papamobile wzdłuż sektorów rozmieszczonych na rozległych błoniach, błogosławiąc zgromadzonych.

Podczas Mszy śpiewał chór złożony z trzech tysięcy osób z całej Irlandii. Na ołtarzu znajdował się prosty, drewniany krzyż pokutny z 1763 r. Szaty liturgiczne, w które ubrany był papież i koncelebrujący z nim biskupi i księża, zostały uszyte w Polsce - w rodzinnej firmie Haftina z Piotrkowa Trybunalskiego. Mszał, z którego czytał papież trzymała ministrantka, a kolejna była odpowiedzialna za papieską mitrę. Eucharystia sprawowana była po angielsku i po łacinie, ale swą homilię Franciszek wygłosił po włosku.

Pozdrawiając Ojca Świętego na początku Mszy św. arcybiskup Dublina, Diarmuid Martin nawiązał do historycznej wizyty św. Jana Pawła II w 1979 r., który w tym samym miejscu sprawował Eucharystię. Zaznaczył, że przez te lata Kościół w Irlandii przeszedł trudne czasy. "Ludzie zostali dogłębnie zranieni przez ludzi Kościoła. Została zakwestionowana wiara ludu, a Kościół Jezusa Chrystusa został zraniony" - stwierdził arcybiskup Dublina.

W ramach aktu pokutnego papież prosił Boga o przebaczenie za nadużycia władzy, sumienia i seksualne, do jakich doszło w instytucjach kościelnych w Irlandii i za brak współczucia przełożonych kościelnych dla ofiar. Przeprosił także za to, że w przeszłości samotnym matkom odbierano dzieci, mówiąc, że próby ich odszukania są grzechem śmiertelnym. - To nie jest grzech śmiertelny, to czwarte przykazanie - stwierdził Ojciec Święty. Jego słowa były potwierdzane oklaskami przez zgromadzonych.

W homilii Franciszek zachęcił uczestników IX Światowego Dnia Rodziny w Dublinie, by po powrocie do swych domów "stali się źródłem wsparcia dla innych, aby dzielić się z nimi Jezusowymi «słowami życia wiecznego»". Jednocześnie wskazał, że "życie w miłości, tak jak Chrystus nas umiłował, wiąże się z naśladowaniem Jego ofiary z siebie samego, wiąże się z umieraniem dla siebie, by odrodzić się do wspanialszej i bardziej trwałej miłości. Tylko ta miłość może ocalić świat od niewoli grzechu, od egoizmu, od chciwości i obojętności wobec potrzeb tych, którym się mniej poszczęściło. To jest miłość, którą poznaliśmy w Jezusie Chrystusie. Ucieleśniła się ona w naszym świecie za pośrednictwem rodziny, i poprzez świadectwo rodzin chrześcijańskich w każdym pokoleniu ma moc przełamać wszelkie bariery, aby pojednać świat z Bogiem i uczynić z nas to, do czego jesteśmy od zawsze przeznaczeni: jedną rodziną ludzką, żyjącą razem w sprawiedliwości, świętości i pokoju" - stwierdził Franciszek.

Papież zauważył, że zadanie misyjne wiąże się z pokonywaniem szeregu wyzwań. Jednocześnie zachęcił: "nigdy nie pozwólmy, by wpływały na nas, czy zniechęcały lodowate spojrzenia obojętności czy też burzliwe wiatry wrogości". Dodał, że nauczanie Jezusa jest trudne: "Jakże zawsze trudno wybaczyć tym, którzy nas skrzywdzili! Jak wielkim wyzwaniem jest zawsze przyjęcie imigranta i obcego! Jakże bolesne jest znoszenie rozczarowania, odrzucenia lub zdrady! Jak niewygodne jest chronienie praw najsłabszych, nienarodzonych lub starszych, którzy zdają się zakłócać nasze poczucie wolności!" - podkreślił Ojciec Święty.

Franciszek wskazał, że źródłem mocy dla chrześcijan jest Duch Święty oraz łaska sakramentalna. "Niech nasze dzisiejsze świętowanie umocni każdego z was, rodziców i dziadków, dzieci i młodzież, mężczyzn i kobiety, braci i siostry zakonne, kontemplatyków i misjonarzy, diakonów i księży, w dzieleniu się radością Ewangelii! Obyście dzielili się Ewangelią rodziny jako radością dla świata!" - zaapelował papież.

Przed końcowym błogosławieństwem prefekt Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia kard. Kevin Farrell poinformował, że kolejne X Światowe Spotkanie Rodzin odbędzie się w 2021 r. w Rzymie, w piątą rocznicę ogłoszenia adhortacji apostolskiej "Amoris laetitia". Ze swej strony Franciszek podziękował organizatorom Spotkania w Dublinie.

Spotkanie z biskupami

W Irlandii, podobnie, jak wszędzie indziej, uczciwość i wiarygodność, z jaką Kościół postanawia podjąć ten bolesny rozdział swojej historii, może stanowić wzór i zachętę dla całego społeczeństwa" - powiedział papież podczas spotkania z biskupami Irlandii w klasztorze dominikanek w Dublinie, odnosząc się do środków podjętych przez tamtejszych biskupów w walce z nadużyciami seksualnymi duchownych.

Ojciec Święty podkreślił, że jego celem jest wsparcie dla działań irlandzkich biskupów. "Jestem szczególnie wdzięczny za troskę, jaką okazujecie wobec ubogich, wykluczonych i potrzebujących pomocy, jak o tym świadczył wasz niedawny list pasterski na temat bezdomności i uzależnień. Jestem również wdzięczny za pomoc, jaką oferujecie waszym kapłanom, których ból i zniechęcenie z powodu niedawnych skandali są często ignorowane" - powiedział Franciszek.

Papież powrócił do konieczności uznania i naprawienia błędów związanych z ochroną dzieci i niepełnosprawnych osób dorosłych. Przypomniał działania tamtejszego episkopatu, w tym wyznaczenie rygorystycznego zestawi norm mających na celu zagwarantowanie młodzieży bezpieczeństwa.

Franciszek podkreślił konieczność formacji rodzin, by skutecznie przekazywały wiarę, wspieranie działań szkolnictwa katolickiego oraz upowszechniania programów kształcenia ustawicznego, aby zaangażowani świeccy aktywnie przyczyniali się do przyszłości swej ojczyzny. Zachęcił do odkrywania nowych dróg dla nowych czasów, by dawać świadectwo o prawdzie Ewangelii. Zaapelował o krzewienie jedności i braterstwa, oraz wspólne z przywódcami innych wspólnot chrześcijańskich działania na rzecz pojednania i pokoju "między wszystkimi członkami rodziny irlandzkiej".

Spotkanie w klasztorze dominikanek było ostatnim punktem 24. podróży zagranicznej Franciszka. Stamtąd udał się na lotnisko, gdzie po krótkiej ceremonii pożegnania odleciał do Rzymu.

tom, st, pb, kg (KAI) / Dublin

OFICJALNA MODLITWA RODZINNA NA ŚWIATOWE SPOTKANIE RODZIN

Boże nasz Ojcze,
Jesteśmy braćmi i siostrami w Jezusie Twoim Synu, Jedną rodziną w Duchu Twojej miłości.

Błogosław nam radością miłości.
Czyń nas cierpliwymi i dobrymi, łagodnymi i hojnymi.
Otwartymi na potrzebujących.
Pomagaj nam żyć Twoim przebaczeniem i pokojem.
Ochraniaj wszystkie rodziny swoją miłosną opieką,
szczególnie tych, za których teraz się modliwy:

(W chwili ciszy powierzamy członków rodzin i innych z imienia)

Przymnóż nam wiary,
Wzmocnij naszą nadzieję,
Zachowaj nas bezpiecznie w Twojej miłości,
Czyń nas zawsze wdzięcznymi za dar życia, który dzielimy.
O to prosimy, przez Chrystusa Pana naszego.
Amen

Maryjo, Matko i Przewodniczko, módl się za nami.
Świety Józefie, ojcze i opiekunie, módl się za nami.
Święci Joachimie i Anno, módlcie się za nami.
Święci Ludwiku i Zelio Martin, módlcie się za nami.

www.worldmeeting2018.ie

Komentarze

Script logo